piątek, 20 czerwca 2014

Ashton

(klik)
Jest środek lata, w tym roku jest niezwykle upalnie. Więc korzystam z tego w 100%.
Dziś jak co dzień opalam się, wieczorem razem ze swoim chłopakiem Ashton'em idziemy na grilla do Caluma, więc może jeszcze troszkę się opalę. Leżąc tak na słońcu, zasnęłam. 
-Aaaaaaaaaa!!-Krzyknęłam, gdy poczułam zimną wodę na sobie. 
-Nathalie wstawaaaaj, bo się spalisz!-Śmiał się ze mnie Ash. 
-Chyba oszalałeś!-Krzyknęłam śmiejąc się i wstając, po czym popchnęłam mojego chłopaka do basenu. 
-Ooo nie tak się bawić nie będziemy!-Powiedział Ashton próbując być poważny. 
Chłopak wyszedł schodami z basenu po czym wziął mnie na ręce i razem ze mną skoczył do basenu. 
-Za co to było?!-Udawałam obrażoną. 
-Za to że mnie wepchnęłaś do basenu!-Teraz on udawał obrażonego. 
-A kto mnie oblał zimną wodą?!-Powiedziałam i ochlapałam go wodą w twarz. 
-Ej nie ma tak!-Powiedział chłopak. 
-Dlaczego?!-Zapytałam ze śmiechem. 
-No przestań!-Zaczął się sprzeczać. 
-To co buziak na zgodę?-Zapytałam łapiąc go za kark. 
-Nawet dwa.-Zaśmiał się po czym mnie pocałował. 
Po chwili wciągną mnie pod wodę, szczerze mówiąc ciężko jest się całować pod wodą. 
-Hahhahaaah chodź idziemy się ogarnąć bo Calum i reszta pewnie już czekają.
-Zaśmiał się Ash gdy już wynurzyliśmy się z wody. 
-No to prowadź.-Zaśmiałam się, łapiąc mojego chłopaka za rękę. 
Poszliśmy do domu, musieliśmy wysuszyć sobie włosy, i ubrać się w coś stosownego. 
-Co ubierasz?-Zapytał Ash. 
-Zielony krótki top, i spodenki.-Odpowiedziałam. 
-Wiesz że jak dla mnie to najlepiej wyglądasz bez niczego?-Zaśmiał się Ashton za co dostał ręcznikiem w twarz. 
-Nooo co?-Zaczął Ash, przytulając się. 
-Nic, nic.-Powiedziałam całując go najczulej jak potrafiłam. 
-Mmm a to za co?-Mruknął zadowolony. 
-Za nic.-Odpowiedziałam po czym wyszliśmy z domu. 
Postanowiliśmy iść pieszo, ponieważ znając życie trochę wypijemy, poza tym dom Cal'a nie był daleko. 
Z daleka było słychać muzykę, więc wiadomo że impreza się rozkręca. 
-Są nasi zakochańce!-Wszyscy krzyknęli gdy zobaczyli że wchodzimy na ogród. 
-Heeej Misiaki!-Powiedziałam i przytuliłam się do Caluma, Mike'ya, Luke'ya i chłopaków z 1D. 
-Czemu jestem jedyną dziewczyną tutaj?-Zapytałam. 
-Noo wiesz, myślę że dasz sobie radę ze wszystkimi.-Powiedział Hazz, na co wszyscy wybuchliśmy śmiechem. 
-Nie pozwalaj sobie Styles.-Odpowiedział Ashton karcąc go wzrokiem, na co znów zaczeliśmy się śmiać. 
-Kto co chce jeść?-Odezwał się Niall, z Luke'yem. 
-Ja poproszę karkówkę.-Powiedziałam, po czym dostałam swój talerzyk z jedzeniem. 
-Mmmm dzięki chłopaki.-Dodałam biorąc gryza. 
-Piwo?-Zapytał Michael, Ashtona. 
-Wiesz no nie wiem....-Odpowiedział mu, patrząc na mnie. 
-Bierz, jak dają.-Odpowiedziałam Ashtonowi, na co wszyscy wybuchliśmy śmiechem. 
-Chłopaki, właśnie muszę wam powiedzieć że przez najbliższy miesiąc mnie nie będzie.-Powiedział nagle Ash. 
-A gdzie będziesz?-Zapytałam zdziwiona siadając mu na kolanach. 
-To znaczy... Ciebie też nie będzie.-Powiedział poważnie Ash. Z czego zaczełam się śmiać, bo zawsze kiedy próbuje być poważny coś mu nie wychodzi. 
-To gdzie będziemy?-Zapytałam 
-Lecimy na Majorkę.-Powiedział Ashton. 
-Cooooooooooo?!-Zapytałam, nie dowierzając. 
-Ale się cieszę!!!-Zaczełam krzyczeć, i całować swojego chłopaka. 
-Nie dziękuj, podziękujesz w nocy.-Zaczął się śmiać Ash. Na co oczywiście całe towarzystwo zaczęło się śmiać. 
-Coś czuję że z tej Majorki wrócicie we trójkę.-Zaczął śmiać się Luke. 
-Ty lepiej nie wróż.-Zaśmiał się Ashton, i pocałował mnie. 
-Ejejeje! Proszę się nie miziać na moich oczach!-Krzyknął Niall. 
-No dobra.-Powiedziałam strzelając smutasa, a Ashton się do mnie przytulił. 
-Kocham Cię.-Szepnął mi do ucha Ash. 
-Ja Ciebie też.-Odpowiedziałam całując go w policzek. 
-Ejjj wszystko słyszeliśmy!-Powiedział Calum, śmiejąc się. 
-Ale to nie jest żadna tajemnica.-Powiedział radośnie Ashton, po czym mnie pocałował.


Imagin z dedykacją dla Natalki Gos♥
Krótki ale mam nadzieję że się podoba ;)

1 komentarz: