Jest środek lata, w tym roku jest niezwykle upalnie. Więc korzystam z tego w 100%.
Dziś jak co dzień opalam się, wieczorem razem ze swoim chłopakiem Ashton'em idziemy na grilla do Caluma, więc może jeszcze troszkę się opalę. Leżąc tak na słońcu, zasnęłam.
-Aaaaaaaaaa!!-Krzyknęłam, gdy poczułam zimną wodę na sobie.
-Nathalie wstawaaaaj, bo się spalisz!-Śmiał się ze mnie Ash.
-Chyba oszalałeś!-Krzyknęłam śmiejąc się i wstając, po czym popchnęłam mojego chłopaka do basenu.
-Ooo nie tak się bawić nie będziemy!-Powiedział Ashton próbując być poważny.
Chłopak wyszedł schodami z basenu po czym wziął mnie na ręce i razem ze mną skoczył do basenu.
-Za co to było?!-Udawałam obrażoną.
-Za to że mnie wepchnęłaś do basenu!-Teraz on udawał obrażonego.
-A kto mnie oblał zimną wodą?!-Powiedziałam i ochlapałam go wodą w twarz.
-Ej nie ma tak!-Powiedział chłopak.
-Dlaczego?!-Zapytałam ze śmiechem.
-No przestań!-Zaczął się sprzeczać.
-To co buziak na zgodę?-Zapytałam łapiąc go za kark.
-Nawet dwa.-Zaśmiał się po czym mnie pocałował.
Po chwili wciągną mnie pod wodę, szczerze mówiąc ciężko jest się całować pod wodą.
-Hahhahaaah chodź idziemy się ogarnąć bo Calum i reszta pewnie już czekają.
-Zaśmiał się Ash gdy już wynurzyliśmy się z wody.
-No to prowadź.-Zaśmiałam się, łapiąc mojego chłopaka za rękę.
Poszliśmy do domu, musieliśmy wysuszyć sobie włosy, i ubrać się w coś stosownego.
-Co ubierasz?-Zapytał Ash.
-Zielony krótki top, i spodenki.-Odpowiedziałam.
-Wiesz że jak dla mnie to najlepiej wyglądasz bez niczego?-Zaśmiał się Ashton za co dostał ręcznikiem w twarz.
-Nooo co?-Zaczął Ash, przytulając się.
-Nic, nic.-Powiedziałam całując go najczulej jak potrafiłam.
-Mmm a to za co?-Mruknął zadowolony.
-Za nic.-Odpowiedziałam po czym wyszliśmy z domu.
Postanowiliśmy iść pieszo, ponieważ znając życie trochę wypijemy, poza tym dom Cal'a nie był daleko.
Z daleka było słychać muzykę, więc wiadomo że impreza się rozkręca.
-Są nasi zakochańce!-Wszyscy krzyknęli gdy zobaczyli że wchodzimy na ogród.
-Heeej Misiaki!-Powiedziałam i przytuliłam się do Caluma, Mike'ya, Luke'ya i chłopaków z 1D.
-Czemu jestem jedyną dziewczyną tutaj?-Zapytałam.
-Noo wiesz, myślę że dasz sobie radę ze wszystkimi.-Powiedział Hazz, na co wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
-Nie pozwalaj sobie Styles.-Odpowiedział Ashton karcąc go wzrokiem, na co znów zaczeliśmy się śmiać.
-Kto co chce jeść?-Odezwał się Niall, z Luke'yem.
-Ja poproszę karkówkę.-Powiedziałam, po czym dostałam swój talerzyk z jedzeniem.
-Mmmm dzięki chłopaki.-Dodałam biorąc gryza.
-Piwo?-Zapytał Michael, Ashtona.
-Wiesz no nie wiem....-Odpowiedział mu, patrząc na mnie.
-Bierz, jak dają.-Odpowiedziałam Ashtonowi, na co wszyscy wybuchliśmy śmiechem.
-Chłopaki, właśnie muszę wam powiedzieć że przez najbliższy miesiąc mnie nie będzie.-Powiedział nagle Ash.
-A gdzie będziesz?-Zapytałam zdziwiona siadając mu na kolanach.
-To znaczy... Ciebie też nie będzie.-Powiedział poważnie Ash. Z czego zaczełam się śmiać, bo zawsze kiedy próbuje być poważny coś mu nie wychodzi.
-To gdzie będziemy?-Zapytałam
-Lecimy na Majorkę.-Powiedział Ashton.
-Cooooooooooo?!-Zapytałam, nie dowierzając.
-Ale się cieszę!!!-Zaczełam krzyczeć, i całować swojego chłopaka.
-Nie dziękuj, podziękujesz w nocy.-Zaczął się śmiać Ash. Na co oczywiście całe towarzystwo zaczęło się śmiać.
-Coś czuję że z tej Majorki wrócicie we trójkę.-Zaczął śmiać się Luke.
-Ty lepiej nie wróż.-Zaśmiał się Ashton, i pocałował mnie.
-Ejejeje! Proszę się nie miziać na moich oczach!-Krzyknął Niall.
-No dobra.-Powiedziałam strzelając smutasa, a Ashton się do mnie przytulił.
-Kocham Cię.-Szepnął mi do ucha Ash.
-Ja Ciebie też.-Odpowiedziałam całując go w policzek.
-Ejjj wszystko słyszeliśmy!-Powiedział Calum, śmiejąc się.
-Ale to nie jest żadna tajemnica.-Powiedział radośnie Ashton, po czym mnie pocałował.
Imagin z dedykacją dla Natalki Gos♥


Boże kochany katafanJAvanonafnak dziękuję <3
OdpowiedzUsuń