Koniec wakacji, impreza pożegnalna, wszyscy wlewają w siebie alkohol litrami, a ja stoję na balkonie patrząc jak tłumy młodych, pijanych ludzi tańczy do jakiegoś kawałka.
Jest ciemno, a blask kolorowych fleszy oświeca całą przestrzeń.
-Czemu nie bawisz się z innymi?-Usłyszałam męski głos za sobą.
-To samo pytanie mogę zadać Tobie.-Odwróciłam się, i spojrzałam chłopakowi w oczy.
-Jestem Ashton Irwin.-Powiedział brunet podając mi rękę.
-Noemi Iris.-Odpowiedziałam z uśmiechem.
-Co robisz w Miami?-Zapytał opierając się o barierkę.
-Przyleciałam na wakacje, mieszkam w Londynie.-Powiedziałam patrząc w tłum ludzi.
-Ja jestem z Sydney.-Uśmiechnął się do mnie.
-Wiesz... nie mam ochoty tu zostawać, przejdziemy się?-Zapytał, i pociągną mnie za rękę.
Szliśmy przepychając się przez tłok ludzi, a Ash silniej złapał mnie za dłoń.
-Gdzie idziemy?-Zapytałam gdy wyszliśmy z placu.
Chłopak odpowiedział mi uśmiechem.
Z daleka widziałam wielki napis "Welcome to Miami Beach" ale zastanawiało mnie to dlaczego chłopak dopiero co poznany zaprowadził mnie właśnie tu.
Cały czas szliśmy w ciszy, a Ashton wciąż nie puszczał mojej dłoni.
-Gdzie idziemy?-Zapytałam gdy wyszliśmy z placu.
Chłopak odpowiedział mi uśmiechem.
Z daleka widziałam wielki napis "Welcome to Miami Beach" ale zastanawiało mnie to dlaczego chłopak dopiero co poznany zaprowadził mnie właśnie tu.
Cały czas szliśmy w ciszy, a Ashton wciąż nie puszczał mojej dłoni.
Był taki tajemniczy... ale podobało mi się to, chciałam dowiedzieć się trochę więcej o nim.
Nie miałam odpowiednich butów na plażę, wysokie czółenka nie pozwalały mi iść dalej, gdy tylko chciałam je zdjąć, chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł na brzeg.
Usiedliśmy na brzegu morza, a ja położyłam głowę na ramieniu chłopaka, i pozwoliłam się objąć.
-Myślisz że to przypadek?-Zapytał patrząc mi w oczy.
-Ale co?-Odpowiedziałam rozkojarzona.
-Nooo chodzi mi o to czy... wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?-Przysunął się na niebezpieczną odległość.
-Tak, a Ty?-Nie czekałam na odpowiedź, jako pierwsza pocałowałam chłopaka, a on mi odpowiedział tym samym, czułam że się uśmiecha.
-Nie chcę wracać do Londynu.-Powiedziałam z wyrzutem.
-Myślisz że ja chcę wracać do Sydney?-
-Mogłabym tu z Tobą zostać na zawsze.-
-To zostań.-
Powiedział po czym położył mnie na mokrym piasku i zaczął składać pocałunki na mojej szyi.
Słońce już dawno temu zaszło, a na niebie świecił księżyc.
Kto wie może, taka wakacyjna znajomość ma szansę przetrwać mimo dzielącej nas drogi...
Nie miałam odpowiednich butów na plażę, wysokie czółenka nie pozwalały mi iść dalej, gdy tylko chciałam je zdjąć, chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł na brzeg.
Usiedliśmy na brzegu morza, a ja położyłam głowę na ramieniu chłopaka, i pozwoliłam się objąć.
-Myślisz że to przypadek?-Zapytał patrząc mi w oczy.
-Ale co?-Odpowiedziałam rozkojarzona.
-Nooo chodzi mi o to czy... wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?-Przysunął się na niebezpieczną odległość.
-Tak, a Ty?-Nie czekałam na odpowiedź, jako pierwsza pocałowałam chłopaka, a on mi odpowiedział tym samym, czułam że się uśmiecha.
-Nie chcę wracać do Londynu.-Powiedziałam z wyrzutem.
-Myślisz że ja chcę wracać do Sydney?-
-Mogłabym tu z Tobą zostać na zawsze.-
-To zostań.-
Powiedział po czym położył mnie na mokrym piasku i zaczął składać pocałunki na mojej szyi.
Słońce już dawno temu zaszło, a na niebie świecił księżyc.
Kto wie może, taka wakacyjna znajomość ma szansę przetrwać mimo dzielącej nas drogi...
Imagin z dedykacją dla mojej kochanej przyjaciółki Martyny, która mimo tego że nie jest w 5SOSfam zawzięcie czyta wszystkie moje imaginy ;) kocham Cię!♥
Taki romantyczny(?) z Ash'em♥
Wiem że miało być więcej imaginów ale ostatnio nie mam weny wcale. ;'((((
Wiem że miało być więcej imaginów ale ostatnio nie mam weny wcale. ;'((((

Zajebisty <3
OdpowiedzUsuń